Analiza projektów o Krajowej Radzie Sądownictwa

Analiza projektów o Krajowej Radzie Sądownictwa

Przeanalizuję projekty ustaw dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa przedstawione przez Ministerstwo Sprawiedliwości (uchwalony przez parlament i zawetowany przez Prezydenta) oraz projekt stowarzyszenia sędziów IUSTITIA (przesłany do Sejmu przez Platformę Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe i Nowoczesną). Porównam te projekty, poddam ocenię i zasugeruje swoje pomysły zmian. Dodam też linki do nich, tak aby każdy mógł się z nimi zapoznać.

Kto może zgłaszać kandydatów?

Według projektu IUSTITIA uprawnionymi do zgłaszania kandydatów byliby: grupa co najmniej 10 sędziów Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, Sądów Wojskowych (jeżeli chodzi o wybór przedstawiciela SN, NSA, WSA i z sądów wojskowych), grupa 50 sędziów sądów rejonowych (tylko w przypadku wyborów przeprowadzanych w Sądach Rejonowych), grupa 30 sędziów sądów okręgowych (tylko w przypadku wyborów w Sądach Okręgowych) Uprawnieni do zgłaszania kandydatów do wszystkich wyborów: Rzecznik Praw Obywatelskich, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Prokuratorów, rada wydziału prawa uczelni publicznej, grupa co najmniej 2000 obywateli. W projekcie rządowym najpierw kandydaci mogli być zgłaszani przez: stowarzyszenia sędziów lub prokuratorów, grupa co najmniej 25 sędziów lub prokuratorów, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna, a później zgłoszenia dokonuje Prezydium Sejmu lub grupa co najmniej 50 posłów spośród przedstawionych kandydatów.

Jak wyglądają reprezentacje sędziowskie danego szczebla?

Po jednym przedstawicielu według projektu IUSTITIA mają mieć SN, NSA, Wojewódzkie Sądy Administracyjne i sądy wojskowe. 8 przedstawicieli mają mieć sądy rejonowe, 2 sądy okręgowe i jednego sądy apelacyjne. Razem 15 sędziów. W projekcie rządowym nie ma rozdzielenia przedstawicielstw, trudno mówić, by większą reprezentacje miały sądy rejonowe.

Jak są wybierani sędziowie?

W projekcie złożonym przez 3 kluby wyboru dokonują sędziowie poszczególnych sądów. Głosują wszyscy sędziowie. Sędziowie SN, NSA, wojewódzkich sądów administracyjnych, sądów wojskowych wybierają po 1 osobie ze swojego grona, z zgłoszonych kandydatów. W sądach rejonowych, okręgowych, apelacyjnych sędziowie wybiorą odpowiednią ilość swoich przedstawicieli, z tym że kandydatem nie musi być sędzia sądu rejonowego, tylko powszechnego. Równie dobrze sądy rejonowe mogą być reprezentowane przez sędziów sądów okręgowych. W projekcie rządowym Sejm wybiera sędziów do KRS na 4-letnią kadencje.

Inne ważne zapisy.

W projekcie stowarzyszenia jest zapis o obligatoryjnym wysłuchaniu publicznym kandydatów z możliwością zadawania pytań, przez obywateli z transmisją w internecie. Projekt rządowy zakłada więcej ekstra regulacji. Zmienia się kompletnie organizacja Rady. Organami Rady miały być przewodniczący, Prezydium, Pierwsze Zgromadzenie Rady i Drugie Zgromadzenie Rady. Prezydium miało składać się z przewodniczącego, dwóch wiceprzewodniczących, przewodniczącego Pierwszego Zgromadzenia oraz przewodniczącego Drugiego Zgromadzenia. Rada wybiera swojego przewodniczącego ze swojego grona. Pierwsze Zgromadzenie ma składać się z Ministra Sprawiedliwości, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, osoby powołanej przez Prezydenta oraz 4 członków przez Sejm spośród posłów i 2 członków – senatorów wybranych przez Senat. A drugie z samych 15 sędziów wybranych przez Sejm. Zgromadzenia osobno oceniają kandydatów do sądów każdego rodzaju. Obie oceny muszą być pozytywne, aby dokonać powołania sędziego lub asesora. Jeśli sprzeczne to kandydatura jest oceniana przez cały skład Rady, aby uzyskać ocenę pozytywną, trzeba uzyskać 3/5 głosów.
Projekt rządowy został zawetowany przez Prezydenta Andrzeja Dudę i była to według mnie dobra decyzja, choć jestem zwolenniczką reform, także reformy KRS. W tym projekcie nie było nic obywatelskiego, obywatele ani nie mogliby wybierać sędziów do KRS, ani zgłaszać kandydatów. Wybór przez Parlament w naszej kulturze politycznej, a raczej jej braku nie jest dobrym rozwiązaniem, ale też dość trudno znaleźć tu genialne rozwiązanie, które zadowoliłoby wszystkich. Co do konstytucyjności ustawy nie będę się wypowiadać, bo nie jestem profesorem prawa konstytucyjnego, tylko studentką prawa, ale czytając Konstytucję zauważyłam niedoprecyzowany przepis, dzięki któremu PIS mógł twierdzić, że Sejm może wybierać sędziów do Rady. Art. 187 ustęp 1 pkt 2 brzmi: „piętnastu członków wybranych spośród sędziów SN, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”, nie ma tu informacji przez kogo mają być wybrani, jest tylko zapis skąd mają pochodzić wybrani sędziowie. Myślę, że w nowej Konstytucji warto byłoby doprecyzować ten przepis. Projekt IUSTITIA zakładał wybór przez sędziów, obywatele mogliby zgłaszać kandydatów, ale nie ma pewności, że ci kandydaci by przeszli do Rady. Obywatele mogliby zadawać pytania kandydatom, tylko przecież ich nie wybierają, więc nasuwa się pytanie po co? Przecież sędziowie w Radzie nie realizują zmian w sądownictwie, stoją na straży niezawisłości i niezależności sędziów i sądów, na wniosek Rady Prezydent powołuje sędziów, ale obywatele nie mają wpływu na to, kto zostaje sędziom (i według mnie nie powinni, to powinien być zawód koronujący karierę prawniczą). Według mnie oba projekty mają pewne dobre i złe strony.
Jak można je naprawić, co zmienić? Moim zdaniem w projekcie IUSTITIA trzeba byłoby zmienić zapis o wyborach przeprowadzanych w sądach powszechnych. Sędziowie sądów rejonowych powinni być reprezentowani przez sędziów sądów rejonowych itd., a nie wszystkich trzech szczebli, bo nie będzie 100% pewności, że w Radzie będą sędziowie sądów rejonowych, a to oni znają aktualną problemy sądów rejonowych i pewnie mają pomysły jak to naprawić, jakich ludzi tam potrzeba. Sędziowie do KRS mogliby być wybierani przez sędziów, ale podmiotami zgłaszającymi kandydatów mogliby być: obywatele, rady wydziałów prawa, stowarzyszenia osób pokrzywdzonych przez sądy, wymiar sprawiedliwości, a może niekoniecznie prawnicy, a szczególnie sędziowie. To pozwoli uniknąć kolesiostwa, tworzenia się kast. Ja jestem za zwiększenie liczby organów Rady, nawet za dwoma Zgromadzeniami, bo już z konstytucji wynika, że w skład Rady wchodzą politycy i sędziowie. Te dwie grupy można byłoby oddzielić, tam im pewne zadania, tak, aby nie było sytuacji, w której to sędziowie mogą się dogadać i głosować wspólnie, a zdanie polityków, wybranych w wyborach przez obywateli, jest pomijane. Dzisiaj sędziowie mają zdecydowaną większość w Radzie, 17 sędziów i 8 polityków, nawet stosując w Radzie system głosowania kwalifikowanego 3/5 sędziowie mają większość. Władza sądownicza jak każda władza powinna być równoważona przez inne i kontrolowana przez obywateli. Póki nie zmieni się droga dojścia do zawodu sędziego, w Krajowej Radzie Sądownictwa powinni istnieć dwa zgromadzenia mające wpływ na wybór przyszłych sędziów.

Rządowy projekt

Projekt IUSTITIA

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo a polityka i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *