Projekty prezydenckie

Projekty prezydenckie o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa

Dnia 25 sierpnia swoje projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawił Pan Prezydent Andrzej Duda, które niedługo mają tracić pod obrady Sejmu i pod głosowania. Ja tak jak obiecałam postaram się państwu przybliżyć założenia tych projektów, w podsumowaniu jest zawarta moja ocena, moje sugestię. Przypomnę jeszcze, że Prezydent zawetował projekty rządowe o tych instytucjach, które wpłynęły do niego w lipcu, wtedy Prezydent zapowiedział, że sam wraz z swoimi doradcami, po konsultacjach przedstawi projekty. Tak się stało i teraz możemy się z nimi zapoznać. Linki do tych ustaw znajdziecie Państwo na dole artykułu.

Zacznę od projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Po pierwsze, Sąd Najwyższy dalej ma dzielić się na Izby: Karną, Cywilną, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, ale mają powstać dwie dodatkowe Izby: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izba Dyscyplinarna. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ma zajmować się rozpatrywaniem skarg nadzwyczajnych, rozpoznawanie protestów wyborczych i przeciwko ważności referendum ogólnokrajowego, konstytucyjnego, stwierdzenie ważności wyborów i inne sprawy z zakresu prawa publicznego. Do właściwości Izby Dyscyplinarnej mają należeć sprawy dyscyplinarne sędziów Sądu Najwyższego, w których na podstawie przepisów odrębnych ustaw właściwy jest SN, skargi dotyczące przewlekłości postępowania przed SN. Do pełnienia urzędu na stanowisko sędziego SN powołuje Prezydent, na wniosek KRS. Kandydaci na wolne miejsca mogą się sami zgłaszać. Sędzia SN przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 65 roku życia (kobieta 60 lat), chyba, że złoży oświadczenie o chęci dalszego sprawowania urzędu, a Prezydent udzieli zgody, Prezydent może zasięgnąć opinii KRS, dodatkowo oświadczenie musi zawierać opinię I Prezesa Sądu Najwyższego. Wcześniej sędziowie sądów powszechnych mogli przejść w stan spoczynku co do zasady w wieku 67 lat, a sędziowie SN w wieku 70 lat, według mnie to niepotrzebne rozróżnienie, które dobrze, że znikło. Warto także zauważyć, że wcześniej sędzia, który dalej chciał sprawować swój urząd musiał złożyć wolę dalszego zajmowania stanowiska Ministrowi Sprawiedliwości. Sędzia mógł przejść wcześniej na swój wniosek, kobieta w wieku 55 lat, mężczyzna 60 lat. Trochę to zagmatwane, z jednej strony dłuższy okres, z drugiej możliwość wcześniejszego przejścia, teraz według mnie jest to bardziej jednolite, gdyż jest tylko rozróżnienie na kobiety i mężczyzn, tak jak przy normalnym przechodzeniu na emeryturę.

Kolejną zmianą, która urzeczywistnia artykuły 182, 4 Konstytucji jest wprowadzenie ławników do Sądu Najwyższego. Mają oni brać udział w rozpatrywaniu skarg nadzwyczajnych i spraw dyscyplinarnych sędziów SN i spraw, gdzie właściwy jest SN. Ławników ma wybierać Senat w głosowaniu tajnym. Ich kadencja ma trwać 4 lata. Kandydaci mogą być zgłaszani przez stowarzyszenia, organizacje społeczne i zawodowe, 100 obywateli. Ławnicy będą przechodzić szkolenia. W sprawach dyscyplinarnych sędziów Sądu Najwyższego mają orzekać w I instancji 2 sędziów i jednego ławnika, w II instancji 3 sędziów i 2 ławników, ławnicy wyznaczani przez I Prezesa Sądu Najwyższego.

Wspominałam wcześniej o skardze nadzwyczajnej, teraz trochę więcej o niej. Skarga nadzwyczajna może być wniesiona od każdego prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, jeśli jest to konieczne dla zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej, orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela, narusza w sposób rażący prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią materiału dowodowego. Dodatkowo orzeczenie nie może być uchylone lub zmienione w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia (kasacja, skarga o wznowienie postępowanie, skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia). Skargę nadzwyczajną może wnieść Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich, grupa co najmniej 30 posłów lub 20 senatorów, Prezes Prokuratorii Generalnej RP, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Przewodniczący KNF i Rzecznik Finansowy. Ważny jest też termin, skargę można wnieść w terminie do 5 lat od uprawomocnienia się zaskarżonego orzeczenia. W rozpatrzeniu jej bierze udział 2 sędziów SN i 1 ławnik. Sąd Najwyższy może uchylić zaskarżone orzeczenie i orzekać co do istoty sprawy, może też przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Podsumowując zmiany proponowane przez Prezydenta, najważniejsze z nich to: Izba Dyscyplinarna, skarga nadzwyczajna, ławnicy w SN. Ja oceniam te zmiany bardzo pozytywnie. Reforma Sądu Najwyższego sprawi, że nie tylko sędziowie będą decydować o losie swoich kolegów, którzy popełnią wykroczenia, delikty dyscyplinarne. Nie będzie już kolesiostwa. Wprowadzenie skargi nadzwyczajnej da szanse na zwiększenie sprawiedliwości tej prawnej i społecznej, może spowodować, że wyroki będą bardziej sprawiedliwe, sędziowie będą bardziej empatyczni w stosunku do zwykłego, szarego obywatela. Dobrze by było, gdyby powstałą statystyka (choć to tylko liczby, które nie zawsze odzwierciedlają realia) wyroków, które są zaskarżane w drodze skargi nadzwyczajnej, a w sądach statystyka sędziów, którzy mają najwięcej takich zaskarżonych wyroków.

Zawsze jednak można coś zmienić, ja bym zaproponowała rozciągnięcie zakresu działania Izby Dyscyplinarnej na inne zawody prawnicze. Przed Izbą powinni odpowiadać także prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze, gdyż dzisiaj odpowiadają najpierw przed swoimi korporacyjnymi sądami, radami, a dopiero w najcięższymi przypadkach przed sądami powszechnymi. W orzekaniu w sprawach dyscyplinarnych powinni brać udział ławnicy, nie przydzielani do sprawy, ale losowani. Co do skargi nadzwyczajnej też można byłoby ją trochę zmienić, pomysłodawca Janusz Wojciechowski zauważył, że okres 5 lat to bardzo duże ograniczenie, które można usunąć. Ja nie do końca jestem o tym przekonana, gdyż może to spowodować naruszenie pewności prawa, zapchanie SN. Niektórzy mówią, że proponowana wersja skargi nadzwyczajnej będzie naruszać „powagę rzeczy osądzonej”, będzie powodować chaos. Odnośnie „powagi rzeczy osądzonej” to trudno się z tym nie zgodzić, ale czasami, gdy wysłucha się osób pokrzywdzonych przez sądy to trudno uwierzyć w istnienie tej zasady, gdyż sądy wydają absurdalne wyroki. A chaos może być ograniczony przez okres 5 lat, podmioty uprawnione do składania skargi, bo to nie zwykły człowiek może ją złożyć, tylko uprawnione organy, grupy posłów, senatorów. Zobaczymy w praktyce jak to będzie wyglądać i czy posłowie w Sejmie coś nie zmienią.

Prezydent zgłosił też projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Bardzo ważnej instytucji, która ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, która przedstawia kandydatów na sędziów, także tych wchodzących do Sądu Najwyższego. Prezydent zaznaczył, że większa reforma byłaby możliwa po wprowadzeniu nowej Konstytucji, gdyż pewne zapisy mogą być kontrowersyjne. Ja sama jestem zdania, że warto zmienić Konstytucje, także rozdział o sądach i trybunałach, trzeba niekiedy bardziej doprecyzować ją, a może i wprowadzić nowe zapisy. Prezydent zgłosił swój projekt, taki może być postrzegany jako kompromis między chęcią głębokiej reformy a możliwościami, oporem środowiska politycznego i sędziów. Co w nim znajdziemy?

Znajdziemy w nim nowy sposób wyboru sędziów do KRS. Mianowicie według pomysłu Prezydenta wyboru ma dokonywać Sejm większością kwalifikowaną 2/3 na wspólną czteroletnią kadencje. Ważny jest też zapis, że Sejm w miarę możliwości ma uwzględnić reprezentacje poszczególnych rodzajów i szczebli sądów, choć to może być tylko teoretyczne, ale jest to krok do przodu. Prawo zgłaszania kandydatów ma być przyznane grupie co najmniej 2000 obywateli, grupie co najmniej 25 sędziów, którzy nie są w stanie spoczynku i taka grupa może zgłosić tylko 1 kandydata, a nie wszystkich 15. Jednak może wystąpić sytuacja, w której Sejm nie zbierze większości 2/3, choć według mnie to trochę byłby absurd, bo sędziowie muszą być apolityczni i może ich wybierać Sejm, Senat, nawet Prezydent czy Minister Sprawiedliwości, ale nie mogą być im posłuszni, bo co to za sędzia. W takiej sytuacji Prezydent zaproponował rozwiązanie awaryjne, polegające na głosowaniu imiennym, 1 poseł =1 głos na 1 sędziego. W wyniku takiego głosowania do Rady wchodzą ci sędziowie, którzy zdobyli najwięcej głosów.

Istotną zmianą jest transmisja obrad KRS w Internecie, tak jak posiedzeń Sejmu, zwiększy to transparentność, poziom zaufania do tej instytucji, może też zwiększyć szacunek do środowiska sędziów. Może dzięki temu mniejszą uwagę będzie się poświęcać sędziom – czarnym owcom, a więcej tym, którzy są pracowici, wysoce wykwalifikowani, sprawujący swój urząd z myślą o drugim człowieku, a nie tylko o sobie i przywilejach.

Projekt wprowadza też możliwość podejmowania decyzji w trybie obiegowym, to bardziej istotne jest dla sędziów, członków KRS niż dla obywateli, dlatego też nie będę poświęcać temu większej uwagi. Kolejną zmianą proceduralną jest obowiązek przekładania przez Radę Prezydentowi wniosków o powołanie sędziów z uzasadnieniem oraz informacji i oceny pozostałych kandydatów. Prezydent przestanie być notariuszem Rady.

Moim zdaniem projekt o Krajowej Radzie Sądownictwa przedstawiony przez Prezydenta to krok na przód. Sędziowie nie wybierani przez własne środowisko, powoduje większą demokratyczność, gdyż patrząc na inne wybory, dochodzimy do wniosków, że nikt sam się nie wybiera. Parlamentarzyści wybierani są przez obywateli, rząd jest aprobowany przez parlament, premier desygnowany przez Prezydenta, Prezydent wybierany przez obywateli bezpośrednio, sędziowie do Trybunału Konstytucyjnego wybierani przez Sejm. Czemu więc, sędziowie mieliby być wybierani przez sędziów? Tym bardziej, że oni tworzą władzę, a nie jak adwokaci pewnego rodzaju korporacje, która nie ma wpływu na ustrój, na zmiany w Polsce, na władzę ustawodawczą, wykonawczą. Istotne jest też, to że kandydatów nie mogą zgłaszać partie polityczne, politycy, oczywiście mogą podpisywać się pod listami, ale przecież nikt nie pozbawi ich tego prawa. Może też sędziowie w stanie spoczynku mogliby podpisywać się pod listami, ale nie powinno być tak, że tylko sędziowie w stanie spoczynku zgłaszają kandydata, ani tylko politycy. Sprecyzowałabym przepis o przedstawicielstwie poszczególnych rodzajów i szczebli sądów, tak aby sądy rejonowe miały też swoich przedstawicieli.

Ogólnie projekty przedstawione przez Prezydenta Andrzeja Dudę oceniam pozytywnie, są bardziej obywatelskie niż projekty przedstawione przez PIS. Oczywiście zawsze można byłoby coś poprawić, ale opozycja póki co nie ma innych propozycji, jeszcze o Krajowej Radzie Sądownictwa jest, ale on wprowadza tylko kosmetykę i nie daje tego na czym pewnie zależy sędziom niższych szczebli, czyli reprezentacje w KRS. O innych projektach o Sądzie Najwyższym jeszcze nie usłyszeliśmy, choć we wrześniu zaczął działać (przynajmniej miał) opozycyjny zespół ds. reform sądownictwa, jednak na jego powstaniu skończyła się jego słyszalność, nie wiemy czym się zajmuje, kiedy pracuje, jak. Ja czekam na prace w Sejmie, może wtedy nasi przedstawiciele posłuchają zwykłych obywateli i zaczną mówić o jakiś konkretach, a nie tylko mówić „Nie”. Co do konstytucyjności ustaw nie będę się wypowiadać, bo nie czuję się specjalistką, choć prawo konstytucyjne zdałam. 😉 Ja nie widzę jakiś oczywistych naruszeń Konstytucji.

Zapraszam do dyskusji na forum. http://www.prosteprawo.fora.pl/projekty-prezydenckie,35/projekty-prezydenckie-krs-i-sn,15.html#15

Linki do projektów:

projekt o KRS

projekt o SN

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawo a polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *